Nagość
Nie bez powodu chodzenie do sauny jest tak polecane przed
medyków. Bowiem sauna to naprawdę recepta na życie w zdrowiu. Ten wynalazek
wszystkim kojarzy się z wysoką temperaturą. Oczywiście nie jest ona
przeznaczona dla wszystkich jej bywalców. Unikać sauny jednak nie powinniśmy.
Należy przełamać bariery strachu, wstydu, być może przed prezentacją swojego
ciała. Nagość jak wiemy to często temat tabu, odwracamy się od tego, gdyż
czujemy się zbyt niepewnie w obrębie sfery tego zagadnienia. To poważny błąd,
ponieważ do sauny nie przychodzi się patrzeć na ludzkie ciało i oceniać jego
wady i zalety – do sauny winniśmy
przychodzić by wypocząć. Kiedy zaczniemy doceniać, jak cudowny wpływ ma na nasz
organizm sauna, wtedy od razu sprawa
nagości w saunie stanie się jedynie odległym wspomnieniem.
Jednak takie sprawy jak odpoczynek bez ubrania w nagrzanym
pomieszczeniu, gdzie jest skupiona dość spora gruba bywalców sauny, mogą
zawrócić w głowie. Nie chodzi tylko o wstyd, gdyż w saunie wypoczywa dużo
takich osób, które mają problemy z otyłością, czy też ze skórą i prezentują swe
wdzięki beż jakichkolwiek zahamowań. Problemem jest tkwiący jak drzazga w
głowie stereotypowy pogląd na to, jak postrzegamy goliznę. W saunie jest tak
wysoka temperatura, że odpoczywanie w niej bez ubrania to rzecz zupełnie
naturalna, wręcz nakazywana przez niektórych z właścicieli tych miejsc do
odpoczynku. Choćby sauna fińska –
tam temperatura może dochodzić do ponad stu stopni, jest też sucho stąd druga
nazwa tej nagrzanej sauny to sauna sucha.
To normalne i nieprzypadkowe, że gdy obierzemy sobie za cel relaks w owej
saunie, to wchodzimy do niej bez nakrycia. Nieznośnie byłoby przebywać w takiej
saunie, gdzie piec do sauny grzeje
bez ograniczeń, w szlafroku czy bieliźnie, które przesiąkną potem.
Należałby zatem poważnie się zastanowić nad swoim podejściem
do tego zagadnienia. Wstyd można przełamać, gdy przejdziemy się choćby do
innego rodzaju sauny jakim jest sauna
parowa. Tam można wypoczywać i być choć częściowo owiniętym ręcznikiem.
Stopniowo odsłaniając większe partie ciała, nauczymy się jak wygrać z obawą
przed ludzkim spojrzeniem. Z kolei niemal dewotyczne stwierdzenia, że nagość to
rzecz wyuzdana i „reklamowana” przez bezbożników, warto potraktować jak formę żartu,
niestety bardzo kiepskiego. Przecież przychodzimy do sauny by zająć się tylko
sobą, całkowicie się odprężyć i zanurzyć w błogim cieple, do tego w końcu jest
stworzona sauna.
|