dotcomwebdesign.com
Nav By jensbroecher.de Design By Dotcomwebdesign.com Powered By CMSimple.dk
 
Sauna > Przekonałam się do sauny

Przekonałam się do sauny


Niedawno skończyłam trzydzieści lat, zbliżam się wielkimi krokami do wieku średniego, niebawem i 40-tka będzie za pasem. Z okazji moich trzydziestych urodzin postanowiłam zrobić sobie dość niebanalny prezent, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Wybrałam się do sauny. Był to mój pierwszy, wręcz amatorski wypad do ośrodka spa. Wcześniej jedyny mój kontakt z sauną to telewizja oraz opowieści znajomych, którzy znacznie szybciej skusili się na odpoczynek w saunie. Mogłabym śmiało powiedzieć, że spełniam wszystkie wymogi dla osób poświęcających swojej pracy całe życie. Wypełniam rzetelnie obowiązki, nigdy nie opuszczam biura jako pierwsza. Oczywiście plusem i to bardzo dużym, nie przeczę jest moja pensja oraz dodatkowe premie z nadgodzin. Lecz są też tego stanu rzeczy negatywne strony – przestałam dbać o swoje zdrowie. Kopce jak smok, kładę się późno spać, prawie w ogóle nie odpoczywam. Dlatego zaświtała mi w głowie myśl o saunie. A dlaczego by nie? W końcu zasłużyłam na królewski wypoczynek, z dala od codziennych trosk i kłopotów a sauna nadaje się do tego jak najbardziej. Ponieważ moja wiedza na temat saun sprowadza się do jednego określenia – sauna to ciepłe miejsce i bywa bardzo często mylona z innym podobnym wynalazkiem takim jak łaźnia, musiała poszukać nieco informacji na temat rodzajów tychże urządzeń oraz podstawowych zasad ich użytkowania.

Błądziłam po Internecie niczym zbłąkana dusza w Hadesie, przebierałam w stronach, aż natknęłam się na witrynę internetową wandex.com i znalazłam tam wszystko, co mnie interesowało i było potrzebne na pierwszy poważny wypad do sauny. Po miłej lekturze wiedziałam już, że wyróżniamy trzy główny odmiany sauny takie jak sauna parowa, klasyczna sauna cechująca się niezbyt wysoką (w każdym razie znośną) temperaturą, sauna fińska (tylko dla lubujących się w piekielnym upale) oraz sauna infrared, a raczej kabina, w której generowane są promienienie podczerwone. Postawiłam na przyjemność relaksu w ciepłym i wilgotnym pomieszczeniu sauny parowej i wybrałam się na swój pierwszy wypoczynek do sauny. Wróciłam cała w skowronkach. Czułam się niebiańsko odprężona, a dodatkowo naładowana pozytywną energią. Błogie ciepło, które ogarniało moje złaknione wypoczynku ciało dostarczyło mi dodatkowych sił witalnych oraz poprawiło samopoczucie. Poza tym oczyściłam organizm z toksyn, które musiała przez tyle lat znosić moja wątroba (a to dzięki utracie płynów z ciała), zwłaszcza nikotynowego szaleństwa. Teraz jestem odważna w wyborze miejsc rekreacyjnych i kolejną wizytę do sauny planuje już wkrótce.

Tym razem będę się kurować i koić zmysły w saunie infrared. Niedawno wyposażyli ten cudny wynalazek w dodatkowy element umilający czas spędzany w saunie. To muzykoterapia, czyli terapia za pomocą nut, relaksacyjnej muzyki oraz aromaterapia, posługiwanie się zmysłową wonią olejków zapachowych w saunie. Muszę wypróbować ten wspaniały rodzaj wypoczynku, gdyż teraz bardziej nauczyłam się cenić swoje zdrowie i mówić dość, gdy mój organizm jest zbyt przemęczony. Wtedy właśnie najlepszym sposobem na pozbycie się zmęczenia i regeneracje sił jest sauna. Staram się chodzić do sauny regularnie, zawsze co piątek po powrocie z pracy. Zanurzam się w cieple gorącej pary wodnej i relaksuje, czuje jak moje mięśnie się rozluźniają i zapominam o otaczającej mnie rzeczywistości. Sauna jest dla mnie również lekarstwem na stres i zły nastrój. Oczywiście ma też doskonały wpływ na moje zdrowie fizyczne, gdyż ciepło sauny działa na układ krążenia, poprawiając wydolność serca, ukrwienie skóry oraz metabolizm. Teraz dopiero zdaję sobie sprawę, jak ważne jest prawidłowe funkcjonowanie mojego organizmu i co jest ku temu niezbędne. A wiedzę tą zawdzięczam saunie, gdyż krok po kroku po wizycie w tym przytulnym miejscu nauczyłam się na nowo o siebie dbać. No i rzuciłam palenie! Życie potrafi być wspaniałe.

 

Wybierz: